Europoseł Adam Jarubas o transformacji energetycznej: Nie ma innego scenariusza niż „zielony”

adam jarubas transformacja energetyczna
Fot. Europoseł Adam Jarubas

W rozmowie z portalem NowaEnergetyka.eu europoseł Adam Jarubas (EPL, PSL) podkreśla, że Unia Europejska musi się zmierzyć ze zmianami klimatycznymi.

Przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy zarówno na szczeblu rządowym, jak i parlamentarnym ostro krytykują nową politykę klimatyczno-energetyczną Unii Europejskiej. Mówią, że Europejski Zielony Ład zniszczy europejską gospodarkę, wywinduje ceny energii i zepchnie miliony ludzi na margines biedy. Jako Polska powinniśmy wyrazić stanowcze weto wobec koncepcji transformacji energetycznej ku zeroemisyjności?

Nie ma możliwości kontynuowania scenariusza węglowego. On jest bardzo drogi, eksploatacja zasobów węgla polskiego jest bardzo droga, dlatego większość węgla jest sprowadzana z Rosji, Mozambiku i RPA, co kosztuje ze względu na system handlu uprawieniami do emisji dwutlenku węgla. Nie ma innej ścieżki niż ta w kierunku odnawialnych źródeł energii. To fotowoltaika, wiatraki, nowoczesne technologie wodorowe, także technologia atomowa realizowana przez duże koncerny czy spółkę Synthos należącą do najbogatszego Polaka Michała Sołowowa, która na swoje potrzeby projektuje małą elektrownię jądrową. Te rozwiązania trzeba wdrażać. Polska ma znaczące środki w ramach ETS. Wbrew temu, co mówią politycy opcji rządzącej, dochody z handlu emisjami idą do budżetów krajowych. Do polskiego budżetu trafiło 25 miliardów złotych. Pytanie, jakie to nowe moce, nowe inwestycje nisko- czy zeroemisyjne zostały realizowane w Polsce w ostatnich latach z udziałem tych środków. Niestety, ich nie ma, dlatego potrzebujemy długookresowego planu transformacji polskiej energetyki, by obniżać rachunki za energię, które ostatnio drastycznie wzrosły. Nie ma innego scenariusza niż „zielony”. Straszy się nas dużymi kosztami transformacji, ale zbliżone lub jeszcze większe będą koszty poniechania tej drogi.

Ale Pan doskonale wie, że Unia Europejska w skali globalnej odpowiada za 7-8% emisji gazów cieplarnianych. Mówiąc wprost: nie zmienimy świata w pojedynkę, ale możemy odciąć gałąź, na której trzyma się nasza gospodarka…

Zmiany klimatyczne są faktem i trzeba się z nimi zmierzyć – nie tylko w wymiarze europejskim, ale także globalnym, bo najwięcej CO2 emitują Chiny i Stany Zjednoczone. Trzeba wciągnąć cały cywilizowany świat do tego współzawodnictwa. Ale trzeba przyjąć rozwiązania, które będą wykonalne, które udźwignie europejska gospodarka, które nie wpędzą masy ludzi w ubóstwo energetyczne.

Wyniki najnowszego Eurobarometru dotyczącego opinii Europejczyków na temat przyszłości UE są jednoznaczne: 80% mieszkańców kontynentu popiera ideę zielonej przyszłości i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. To sygnał, że od transformacji energetycznej nie ma odwrotu? Działania związane z wdrażaniem elementów polityki prośrodowiskowej na poziomie wykonawczym w Unii Europejskiej przyspieszą?

Cieszę się, że są takie badanie, które pokazują, że coraz więcej ludzi ma świadomość konieczności podjęcia tego wyzwania, w tym również wzięcia wyrzeczeń na swoje barki, bo one niestety będą. Ale nie ma innej drogi w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość dzieci i wnuków. By planety dla nich „wystarczyło”, musimy to zrobić. Należy podjąć wszelkie możliwe działania, by zwłaszcza dla tych mieszkańców UE, którzy mogliby ucierpieć, wprowadzić osłony ustawowe, rekompensaty, dopłaty, które złagodzą skutki wprowadzenia tych ambitnych polityk.

Możesz również polubić…